| |||||
|
| |||||
|
| |||||
|
. dart . historia darta . budowa lotki . tarcze do darta . punktacja w darcie . rodzaje gier . rozgrywka w darcie . turnieje indywidualne . liga darta . etykieta dartera . technika rzutu . trening darta . federacje darta . darterskie anegdotki . slang darterski . wymówki darterskie . ściąga z końcówek . filmiki . źródła informacji . kontakt
Ciekawe strony: żużel czterech pancernych biznesplan Apartamenty Kraków |
TreningNie jestem jakimś wybitnym zawodnikiem, ani tym bardziej trenerem. Jednak gram w lotki już ładnych kilka lat i spróbuję podzielić się z Tobą moimi spostrzeżeniami na temat treningu, gdyż o tym się na turniejach często rozmawia. Patrząc na lotki z boku, czasem wydawać by się mogło, że trening polega tylko na częstym piciu alkoholu, aby w czasie turniejów móc go wypić jak najwięcej bez szkody na poczuciu równowagi. Nie ściemniając za bardzo: tacy gracze też są i część z nich nawet ładnie rzuca, ale do dobrej i skutecznej gry na pewnym poziomie to nie wystarczy. Aczkolwiek, patrząc z drugiej strony, dobrze by było abyś po dwóch piwach się nie przewracał. Poza tymi co to mają tylko brzuchy od piwa, są jeszcze gracze, którzy posiadają swój własny reżim treningowy i się go trzymają. W darcie amatorskim jest o to o tyle trudniej, że każdy z nas ma pracę czy szkołę (niektórzy i to i to), czasem rodzinę i tak zwane życie, które nie kręci się tylko i wyłącznie wokół lotek. Na jakiś wyszukany trening po prostu nie ma czasu. Najważniejszą sprawą jest to, abyś posiadał w domu tarczę do darta. Bez niej nie będziesz miał gdzie trenować, a codzienne wypady do miasta zrujnują Twój czas i budżet, a przy okazji choroba alkoholowa pewna. Należy też pamiętać o tym, że tak jak w życiu: nic nie wyjmiesz, póki nic nie włożysz. Nie spodziewaj się Bóg wie jakiej gry ze swojej strony, jeśli nie przykładasz się do treningów lub co gorsza nie trenujesz w ogóle. Sytuacją idealną jest trening codzienny. Nie ma co ukrywać, że najlepsi w tej dyscyplinie, czy to w Polsce czy na świecie, trenują codziennie. Taki Phil Taylor kiedyś trenował nawet do jedenastu godzin dziennie. Teraz jest to pewnie zdecydowanie mniej. Jedni preferują trening w samotności, inni ze sparingpartnerem. Prawda jest taka, że trzeba pogodzić obie sprawy. Trenując samodzielnie, ćwiczyć celność na wszystkich polach tarczy, koncentrując się na 20 czy 19 (co kto woli) oraz ulubionych końcówkach i nie zapominając, że trzeba rzucać całą tarczę, bo tak czasem się w meczach zdarzy. Tutaj przydaje się np. zegar, gdzie trzeba rzucić wszystkie pola znajdujące sę na tablicy. Trenując ze sparingpartnerem rozgrywajcie mecze, najlepiej o jakąś stawkę, aby symulować warunki turniejowe. To nie muszą być pieniądze, może być piwo po treningu lub coś równie banalnego, ale jakaś stawka musi być, bo inaczej gra się o coś, a inaczej gra się o pietruszkę. Trening jest bazą dobrego rzutu. Jeśli ktoś coś Ci powie o szczęściu, odpowiadaj jak Bob Anderson po meczu z Erickiem Bristowem: Wiesz Erick, czuję, że im więcej trenuję, tym mam większe szczęście przy tarczy. To właśnie trening wyrabia pamięć mięśniową, sprawiając, że technika rzutu staje się powtarzalna. Jak to mówią darterzy: "rączka chodzi". I musi chodzić zawsze tak samo, bez względu na fazę turnieju i fazę w głowie. Musi być powtarzalność rzutu. Nie można celować, jeśli za każdym razem ręka wykonuje inny ruch i w innym momencie wypuszczana jest lotka. To są drobne niuanse, ale dwa 2 cm na ręce, mogą się przełożyć na 10 cm na tarczy. Patrząc na trening z drugiej strony, nie ma co przesadzać. Niewiele da Ci kilkugodzinny trening, jeśli po godzinie ręka będzie tak bolała, że niemożliwa będzie jakakolwiek powtarzalność rzutów. Dlatego każdy darter Ci powie, że lepsze jest 20 minut rzucania codziennie, niż 5 godzin raz w tygodniu. Z czasem rozwiniesz odpowiednie mięśnie, poprawisz wytrzymałość i koncentrację,co z kolei pozwoli Ci rzucać więcej i dłużej bez utraty celności. Ale do wszystkiego trzeba dojść powoli. |
|
|||
|
| |||||